<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: “Podziemne Państwo Kobiet”</title>
	<atom:link href="http://falanster.pl/%e2%80%9cpodziemne-panstwo-kobiet%e2%80%9d/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://falanster.pl/%e2%80%9cpodziemne-panstwo-kobiet%e2%80%9d/</link>
	<description>Kawiarnia / Sklep fair trade / Galeria / Księgarnia</description>
	<lastBuildDate>Sat, 19 Feb 2011 12:44:05 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Mariusz</title>
		<link>http://falanster.pl/%e2%80%9cpodziemne-panstwo-kobiet%e2%80%9d/comment-page-1/#comment-467</link>
		<dc:creator>Mariusz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Dec 2009 01:10:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://falanster.pl/?p=665#comment-467</guid>
		<description>To może tak w uproszczeniu:
W moim osobistym doświadczeniu byłoby czymś niemożliwym by zdecydować się na aborcję. Ale w moim osobistym doświadczeniu - nie tylko niekompletnym ale i mocno (płciowo) ograniczonym nie ma tak dalece bezczelnego użycia mojego ciała dla biologicznego (i społecznego) celu, nie ma obcego dominującego dyskursu czy wprost dominacji płci i przemocy z tego wynikającej. W moim doświadczeniu jest tylko reakcja na poczęte życie jako na coś co jest bezdyskusyjną wartością - jeśli ją zaneguję to tak jakbym zanegował w sobie szacunek dla życia. Jednakże tu właśnie zaczyna się moje &quot;osobisto-polityczne&quot; uwikłanie. Tego co jest moim doświadczeniem nie mogę przenosić poza siebie, nie mogę na podstawie tego próbować budować prawa czy nawet zajmować stanowiska - mogę mieć co najwyżej swoją opinię, która akurat w tym przypadku jest NIEISTOTNA.
Powyższy tekst jest faktycznie pisany w zbytnim pośpiechu, jest niekompletny przede wszystkim. Być może przez obawę o zbędność słów, zbędność wypowiedzi.
Z drugiej strony też pamiętam pytanie jednej z pań prowadzących spotkanie po filmie - czy są mężczyźni na sali, może niech mężczyźni zabiorą głos. 
Ale jak zabrać głos. Zabrać głos o pewnych oczywistościach? Że stan prawny jest prostą konsekwencją uprzedmiotowienia kobiety oraz to że sama ustawa antyaborcyjna pokazuje że pewną uznaną społecznie praktykę (poza komentarzem etycznym do niej) penalizuje się i spycha do podziemia. Nie ma co gadać, należy wymazać sztandar i wyjść na ulicę (i też pójdę bo czuję że taka jest moja obywatelska powinność) - czy zadziałać w jakikolwiek inny sposób, który będzie zaatakowaniem patriarchalnego porządku. Faktycznie nie ma nad czym się rozwodzić. Jednak jak najbardziej można po raz któryś wrócić do indywidualnego doświadczenia lub też jego braku  - i tym jest powyższy tekst. Próbą odstawienia na bok swego codziennego męskiego doświadczenia, próbą pójścia za kilkunastosekundowym fragmentem filmu jako za pewną realnością, realnością doświadczenia &quot;jakiejś&quot; osoby - tej anonimowej osoby - kobiety zamierzającej usunąć ciążę, która z lękiem reagowała na &quot;śliczne niemowlęta&quot; pokazywane jej przez pielęgniarkę. To tylko moja osobista próba zrozumienia tego lęku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To może tak w uproszczeniu:<br />
W moim osobistym doświadczeniu byłoby czymś niemożliwym by zdecydować się na aborcję. Ale w moim osobistym doświadczeniu &#8211; nie tylko niekompletnym ale i mocno (płciowo) ograniczonym nie ma tak dalece bezczelnego użycia mojego ciała dla biologicznego (i społecznego) celu, nie ma obcego dominującego dyskursu czy wprost dominacji płci i przemocy z tego wynikającej. W moim doświadczeniu jest tylko reakcja na poczęte życie jako na coś co jest bezdyskusyjną wartością &#8211; jeśli ją zaneguję to tak jakbym zanegował w sobie szacunek dla życia. Jednakże tu właśnie zaczyna się moje &#8220;osobisto-polityczne&#8221; uwikłanie. Tego co jest moim doświadczeniem nie mogę przenosić poza siebie, nie mogę na podstawie tego próbować budować prawa czy nawet zajmować stanowiska &#8211; mogę mieć co najwyżej swoją opinię, która akurat w tym przypadku jest NIEISTOTNA.<br />
Powyższy tekst jest faktycznie pisany w zbytnim pośpiechu, jest niekompletny przede wszystkim. Być może przez obawę o zbędność słów, zbędność wypowiedzi.<br />
Z drugiej strony też pamiętam pytanie jednej z pań prowadzących spotkanie po filmie &#8211; czy są mężczyźni na sali, może niech mężczyźni zabiorą głos.<br />
Ale jak zabrać głos. Zabrać głos o pewnych oczywistościach? Że stan prawny jest prostą konsekwencją uprzedmiotowienia kobiety oraz to że sama ustawa antyaborcyjna pokazuje że pewną uznaną społecznie praktykę (poza komentarzem etycznym do niej) penalizuje się i spycha do podziemia. Nie ma co gadać, należy wymazać sztandar i wyjść na ulicę (i też pójdę bo czuję że taka jest moja obywatelska powinność) &#8211; czy zadziałać w jakikolwiek inny sposób, który będzie zaatakowaniem patriarchalnego porządku. Faktycznie nie ma nad czym się rozwodzić. Jednak jak najbardziej można po raz któryś wrócić do indywidualnego doświadczenia lub też jego braku  &#8211; i tym jest powyższy tekst. Próbą odstawienia na bok swego codziennego męskiego doświadczenia, próbą pójścia za kilkunastosekundowym fragmentem filmu jako za pewną realnością, realnością doświadczenia &#8220;jakiejś&#8221; osoby &#8211; tej anonimowej osoby &#8211; kobiety zamierzającej usunąć ciążę, która z lękiem reagowała na &#8220;śliczne niemowlęta&#8221; pokazywane jej przez pielęgniarkę. To tylko moja osobista próba zrozumienia tego lęku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: admin/asia</title>
		<link>http://falanster.pl/%e2%80%9cpodziemne-panstwo-kobiet%e2%80%9d/comment-page-1/#comment-466</link>
		<dc:creator>admin/asia</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Dec 2009 11:22:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://falanster.pl/?p=665#comment-466</guid>
		<description>Krysiu,
ja się kompletnie nie zgadzam z tym co napisał Mariusz w swoim poście, ale przyznam szczerze, że nie mam głowy i czasu do tych wypisów internetowych. Co do usunięcia komentarza, to przypadek nad przypadkami, bo właściwe byłam Ci wdzięczna za te kilka słów, na które ja się nie zdobyłam, pewnie przez zajęcie i lenistwo w jednym. Wydaje mi się poza tym, że dyskurs filozoficzno-poetycki jest poza dyskursem realnym poza kontekstem sprawy, a nawet poza sprawą, takie słowa dla słowa... więc co tu pisać... może warto zauważyć sam tytuł tego filmu i jego odniesienie historyczne do walki o wolność...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Krysiu,<br />
ja się kompletnie nie zgadzam z tym co napisał Mariusz w swoim poście, ale przyznam szczerze, że nie mam głowy i czasu do tych wypisów internetowych. Co do usunięcia komentarza, to przypadek nad przypadkami, bo właściwe byłam Ci wdzięczna za te kilka słów, na które ja się nie zdobyłam, pewnie przez zajęcie i lenistwo w jednym. Wydaje mi się poza tym, że dyskurs filozoficzno-poetycki jest poza dyskursem realnym poza kontekstem sprawy, a nawet poza sprawą, takie słowa dla słowa&#8230; więc co tu pisać&#8230; może warto zauważyć sam tytuł tego filmu i jego odniesienie historyczne do walki o wolność&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mariusz</title>
		<link>http://falanster.pl/%e2%80%9cpodziemne-panstwo-kobiet%e2%80%9d/comment-page-1/#comment-463</link>
		<dc:creator>Mariusz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 23:29:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://falanster.pl/?p=665#comment-463</guid>
		<description>Wygrzebałem ze skrzynki pocztowej Twój poprzedni wpis. Oto on:
Komentarz:
&quot;Duchu, bój się Boga :); wszystko wymieszałeś ze sobą w tym jednym tyglu. Z takim bigosem nie sposób polemizować, bo się po prostu nie chce.

Nadzieję się jeno, że ten burdello, który spod pióra wylałeś jest prowokomanifestacją i że w głowie masz jednak ciut mniejszy... :)

Serdeczności
Kryś&quot;

Niestety nie wiemy dlaczego tak się stało, że Twój wpis, jak i kilka innych, zniknął. Robak siedzi w domku admina i zajada sobie co smaczniejsze... nieśmiało i ślamazarnie pracujemy nad tym:)
A w ramach odpowiedzi na ów wykasowany wpis... no to taka fantazja na obrazek, który zobaczyłem w filmie, bardzo świadomie miał zagrać ten filmowy obrazek na uczuciach tych, którzy mogą dziecko (dziecko w sobie) odbierać jako zagrożenie, a dobrze wiesz, że to nie jest odosobnione uczucie. bez oceniania.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wygrzebałem ze skrzynki pocztowej Twój poprzedni wpis. Oto on:<br />
Komentarz:<br />
&#8220;Duchu, bój się Boga <img src='http://falanster.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ; wszystko wymieszałeś ze sobą w tym jednym tyglu. Z takim bigosem nie sposób polemizować, bo się po prostu nie chce.</p>
<p>Nadzieję się jeno, że ten burdello, który spod pióra wylałeś jest prowokomanifestacją i że w głowie masz jednak ciut mniejszy&#8230; <img src='http://falanster.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Serdeczności<br />
Kryś&#8221;</p>
<p>Niestety nie wiemy dlaczego tak się stało, że Twój wpis, jak i kilka innych, zniknął. Robak siedzi w domku admina i zajada sobie co smaczniejsze&#8230; nieśmiało i ślamazarnie pracujemy nad tym:)<br />
A w ramach odpowiedzi na ów wykasowany wpis&#8230; no to taka fantazja na obrazek, który zobaczyłem w filmie, bardzo świadomie miał zagrać ten filmowy obrazek na uczuciach tych, którzy mogą dziecko (dziecko w sobie) odbierać jako zagrożenie, a dobrze wiesz, że to nie jest odosobnione uczucie. bez oceniania.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krynka</title>
		<link>http://falanster.pl/%e2%80%9cpodziemne-panstwo-kobiet%e2%80%9d/comment-page-1/#comment-460</link>
		<dc:creator>Krynka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Dec 2009 22:51:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://falanster.pl/?p=665#comment-460</guid>
		<description>aha. no dzięki za cenzurę miast odpowiedzi. Cóż robić. Bardzo mi przyjemnie. Po tym miejscu - nie spodziewałam się. Asiu. Mariuszu. Wojtku.

Dobrych snów. Bez pasożytniczych dzieci wewnątrz,</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>aha. no dzięki za cenzurę miast odpowiedzi. Cóż robić. Bardzo mi przyjemnie. Po tym miejscu &#8211; nie spodziewałam się. Asiu. Mariuszu. Wojtku.</p>
<p>Dobrych snów. Bez pasożytniczych dzieci wewnątrz,</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

