Zapraszamy na ZGR ZYT – wernisaż i spotkanie z Tomaszem Bohajedynem
wystawa czynna od 22.07 do 20.10
Tomasz Bohajedyn urodził się w 1974 roku w Bieczu. Ukończył studia na Wydziale Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pracował w Oddziale Krakowskim Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Obecnie jest rysownikiem w polskiej edycji „Le Monde diplomatique”. Swoje grafiki publikuje także w „ALBO albo. Problemy psychologii i kultury”, „floppy myriapoda”, „Gazecie Wyborczej”, „Kresach”, „Midraszu” i „Ricie Baum”. Wystawiał między innymi w Klubie Polskich Nieudaczników w Berlinie, na Rozbracie w Poznaniu, w Le Madame w Warszawie, w OFFicynie w Szczecinie i w Galerii Teatru Komuna Otwock. Dotychczas wydał dwie książki poetyckie: Kongo (2007) i Spaghetti western (2008). W najbliższym czasie wyda kolejny tom poetycki. Będzie okazja do kolejnego spotkania. Mieszka w Krakowie.
»Chyba najbardziej pracowity grafik i malarz, jakiego znam. [...]
Na jego rysunkach jest wojna i przemoc, jest tam samotność i refleksja nad sensem istnienia, są tam szamani, ale jest też miłość, kontakt między dwojgiem ludzi. Czyli wszystko, co ogarnia życie.« (Marcin Czerwiński, redaktor naczelny „Rita Baum”)
»Pozornie niedbałe, czasem „brudne” czy „zgrzytające” grafiki doskonale trafiają w ducha czasu – są żywym i głębokim komentarzem do wielu bieżących zdarzeń, a mimo to potrafią zachować ponadczasowość, bez której sztuka zaangażowana byłaby tylko publicystyką.
Czasami się zastanawiam, skąd się bierze potężne tempo pracy tego artysty. Oglądając jego grafiki przestaję mieć wątpliwości: za dużo się dokoła dzieje, by milczeć.« (Krzysztof Cibor, redaktor „Op.cit.”)
»Sztuka Bohajedyna ma dwa żródła – trzewia i zaangażowanie.
Bohajedyn tworzy, bo musi. [...] stworzył sobie swój własny nocny świat – z niedospania, głodu i zmęczenia. Świat postaci jakby żywcem wyjętych z najlepszych kart tradycji sztuki zaangażowanej – Goyi, Diego de Rivery i Kathe Kollwitz. Przy tym niesłychanie aktualnych – tak aktualnych i prawdziwych, że szarpią za sumienia tych, którzy mają farta z nią obcować.« (Stefan Zgliczyński, dyrektor polskiej edycji „Le monde diplomatique”, wydawca)
»Oglądając jego prace czuję się jak ktoś, kto zagląda w czyjś dziennik. Dziennik bardzo szczególny – skupiony nie tyle na autorze, co na świecie, który go otacza. Można też porównać je do okien, przez które autor ogląda rzeczywistość. Okna to niezwykłe, ponieważ pozwalają obserwować i uczestniczyć zarazem: „Dwaj robotnicy piją wódkę” – napisał Bohajedyn w tomie Kongo – „Obserwuję ich odbicie w oknie. W oknie pijemy w trójkę”.« (Dorota Suwalska, Wojownik kreski, „Wyspa”, nr.4/2007)
Więcej, zob.:http://www.bohajedyn.republika.pl/

T.B. - Rodzi się powołanie

T.B. Rewizja

T.B. - Kochanek




